Wspaniale jest Was mieć!

Barbara Cembrzyńska - #PłomyczekMeczu vol. 21 opowiada o formy drużyny przed ciężkimi meczami

 

-Dzień dobry Basiu!

-Dzień dobry!

 

 

-Emocje już opadły czy jeszcze się kotłują po ostatnim meczu?

Myślę, że wszystko zeszło z nas już w szatni i mogłyśmy ze spokojną głową wejść w weekend. Zadanie zostało wykonane, także szybka regeneracja i moment aby odetchnąć i naładować bateryjki przed kolejnymi wyzwaniami były tutaj koniecznością.

 

 

-Wydaje mi się, że nie wszyscy o tym wiedzą, ale logistycznie mecz w Warszawie był wyzwaniem. Jechałyście na mecz w dniu meczu, spędziłyście sporo czasu w podróży (a wysokie z Was dziewczyny), z busa na boisko, a jednak mecz wygrany 3:0. Czy można więc powiedzieć, że to była dobra robota?

Z pewnością nie jest łatwo wchodzić na halę prosto z busa, ale czasami wystarczy zadbać o naszą wygodę, zjeść porządny obiad, zdrzemnąć się i wypić kawkę w zestawie z jakąś pożywną przekąską (nie bez powodu w takiej kolejności - śmiech). Całe szczęście w podróży każda miała swój kawałek przestrzeni, także pomimo naszych gabarytów mogłyśmy bardzo wygodnie dostać się do stolicy. Moja czworonożna przyjaciółka również była bardzo zadowolona z wycieczki, ale to pewnie sprawka dwunastu fajnych ciotek dookoła!

 

 

-Nie wiem czy wiesz, ale po meczu w Warszawie rozmawiałem chwilę z trenerami. Usłyszałem, że gdyby statuetka była wręczana po meczu to zdecydowanie powędrowałaby w Twoje ręce. Teraz uhonorowali Cię kibice w głosowaniu – czujesz się jak MVP tego wyjazdu?

Dostałam szansę od Trenera i ją wykorzystałam. Bardzo się cieszę z tego powodu, lecz przed nami wiele trudniejszych meczów. Jestem świadoma, że czeka nas jeszcze ogrom ciężkiej pracy, aby być gotowym na nowe i systematycznie podnosić poprzeczkę wyżej. Wszystkim kibicom oraz moim najbliższym serdecznie dziękuję za wsparcie. Wspaniale jest Was mieć!

 

 

-Czy uważasz, że Twoja forma rośnie? Skromnie staram się obserwować zdarzenia z boku boiska i zauważyłem, że od niedawna przebijasz się do wyjściowej szóstki. A teraz tytuł PłomyczkaMeczu. Chyba można powiedzieć, że forma rośnie.

Ciężko stwierdzić co w naszym zespole oznacza wyjściowa szóstka, lecz na pewno dostaje w ostatnim czasie więcej szans na grę niż przez pierwsze kilka kolejek, co mnie bardzo cieszy. Staram się dbać o siebie, ciężko pracuje i poświęcam bardzo dużo czasu, aby ta dyspozycja była z każdym tygodniem i miesiącem lepsza. Zawsze marzyłam, żeby zostać płomyczkiem meczu, także raz jeszcze bardzo dziękuję za docenienie.

 

 

-Bo jeśli założymy, że forma rośnie, to od razu rodzi się pytanie w jakim etapie budowania formy jesteśmy? Jak uważasz – czy zbliżamy się do naszego optimum czy wręcz przeciwnie, potencjał jest jeszcze spory do odkrycia u Ciebie i oczywiście w całej drużynie?

Moim zdaniem sezon zawsze pozostawia sporo nieodkrytych kart, co może się zmieniać z jego biegiem (albo i nie). Ja głęboko wierzę w to, że nasza praca i ciągłe wspólne docieranie się w końcu zacznie funkcjonować na pełnych obrotach. Na dzień dzisiejszy nasza gra wygląda całkiem nieźle, lecz wciąż może być lepiej, dlatego nie zwalniamy, cały czas działamy i zobaczymy co przyniosą za sobą kolejne miesiące.

 

 

-Wyrównany mamy skład, prawda? Kiedyś powiedziałem, że nie chciałbym być w skórze trenera drużyny przeciwnej, bo nigdy do końca nie wiadomo kto będzie grał.

Trener oraz zawodniczki drużyny przeciwnej mogą nie wiedzieć. Sytuacja nieco się odwraca, gdy my same tego nie wiemy. Podobno każdy lubi niespodzianki... Teraz wszyscy mamy je minimum raz w tygodniu!

 

 

-Często zadaje to pytanie, ale tylko w trosce o dobro drużyny. Mecz w sobotę, kilka dni i mecz w środę, znów kilka dni i mecz w sobotę. Praktycznie trzy mecze w siedem dni. To nie będzie łatwe fizycznie do udźwignięcia, nie braknie sił?

Nie wiem czy wiesz, ale fizycznie i wytrzymałościowo jesteśmy najlepsze w całym Zagłębiu! Trener dopieszcza jak może naszą kondycję, także jestem pewna, że udźwigniemy ten tydzień. W jakim stylu? Zobaczymy – oby jak najlepszym. Pierwszy krok w stolicy wykonany, a teraz czas na misję Panki.

 

 

-Tutaj warto przypomnieć naszym fanom, że oprócz regularnych treningów również opiekujesz się naszą drużyną młodzieżową. Twoje podopieczne pomagają nam również na mecz. Jak oceniasz postępy?

Jestem bardzo zadowolona z naszych najmłodszych Płomyczków. Uczymy się siatkarskich podstaw, dużo się bawimy i spędzamy czas w miłej atmosferze. Praca z nimi daje mi ogrom radości, a przy okazji cieszę się, że mogę dzielić się nimi swoją siatkarską wiedzą, którą cały czas rozszerzam.

 

 

-Na koniec każda z zawodniczek mierzy się z ostatnim pytaniem – Płomień nigdy nie zgaśnie?

Niech płonie jak może i rozgrzewa serca nasze oraz kibiców!

Komentarz