Sztab podsumował sezon

Podsumowanie sezonu 2020/2021 w wykonaniu sztabu szkoleniowego drużyny Asotra Płomień Sosnowiec

Jaki to był sezon?

Krzysztof Zabielny: Pomimo trwającej pandemii, sezon 2020/2021 był dla klubu wyjątkowy i bardzo udany. Po pierwsze- był to pierwszy, historyczny sezon po odłączeniu się od struktur MKS-MOS Sosnowiec.

 

Po drugi e- po wygraniu sezonu zasadniczego 2 Ligi dostaliśmy zaproszenie od władz PZPS do gry w 1 Lidze Piłki Siatkowej Kobiet. Było to dla nas jako beniaminka duże wyzwanie, zarówno od strony sportowej, jak również od strony organizacyjnej. Po otrzymaniu propozycji kluczowa była decyzja naszych głównych sponsorów tzn. władz miasta Sosnowca oraz sponsora tytularnego firmy ASOTRA, którzy zdecydowali dalej wspierać projekt ,,Płomień reaktywacja". Na szczęście informacja ta dotarła do nas stosunkowo szybko i mogliśmy zacząć działać na rynku transferowym stosunkowo wcześnie. Dlatego też skompletowanie składu na sezon 2020/2021 przebiegło płynnie i w czerwcu mieliśmy już gotową drużynę.

 

W sierpniu rozpoczęliśmy przygotowania do sezonu. Głównie korzystaliśmy z obiektów sportowych w Sosnowcu. Przerywnikiem był krótki wyjazd integracyjny w góry, po drodze udział w kilku turniejach towarzyskich oraz mecze sparingowe. Ze zniecierpliwieniem i podekscytowaniem czekaliśmy na start ligi. Wyniki zespołu przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Po pierwszej rundzie byliśmy na trzecim miejscu w tabeli z bilansem 8 zwycięstw i 4 porażek.

 

Następnie covid i trudny powrót do codziennego treningu. Większość zespołu ( włącznie z całym sztabem) była zarażona co bardzo skomplikowało nam sytuację. Druga runda sezonu zasadniczego może mniej spektakularna, ale również bardzo udana. Sześć zwycięstw i sześć porażek. Ostatecznie kończymy pierwszy, historyczny sezon na bardzo wysokim piątym miejscu z bilansem 14 zwycięstw i 10 porażek.

 

W międzyczasie uczestniczyliśmy również w rozgrywkach Pucharu Polski. W pierwszej rundzie pokonaliśmy drugoligowca z Aleksandrowa Łódzkiego, by w następnej rundzie spotkać się z wicemistrzem Polski drużyną Developresu Rzeszów. Dla naszego klubu było to duże wydarzenie sportowe, które pokazało, że od strony organizacyjnej potrafimy zorganizować tego typu wydarzenie sportowe na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę system tegorocznych rozgrywek, awans do play-off uzyskały 4 zespoły. Dlatego też przez chwilę był niedosyt, gdyż byliśmy bardzo blisko strefy medalowej. Po kilku dniach jednak, gdy emocje opadły śmiało mogę podsumować ten sezon na duży plus.

 

 

Czy to był trudny sezon? Jesteś zadowolony jego przebiegiem?

Michał Biernacki: Zdecydowanie! Dla beniaminka zawsze pierwszy sezon jest trudny. Szczególnie na początku jest dużo niewiadomych – jak wypadniemy na tle rywali pod kątem sportowym, organizacyjnym.. Uczyliśmy się tej ligi z tygodnia na tydzień, każdy mecz był cenną lekcją, bagażem informacji do dalszej analizy i pracy. Przez długi czas byliśmy rewelacją rozgrywek. Największą satysfakcją było to, że do ostatniej kolejki sezonu zasadniczego mieliśmy szansę na awans do fazy play-off. Nie udało się i w pierwszej chwili był bardzo duży smutek, żal i niedosyt.

 

Po czasie, gdy emocje opadły muszę przyznać, że był to bardzo udany sezon. Trzeba pamiętać o kilku rzeczach, które wybijały nas z rytmu podczas tego sezonu. Mam tu na myśli zakażenie koronawirusem, które nas dopadło pod koniec roku, było kilka poważniejszych kontuzji wykluczających z gry na dłużej nasze podstawowe zawodniczki. Podsumowując – jestem zadowolony z przebiegu sezonu, wielokrotnie pokazaliśmy się z dobrej strony i jest to najlepsza motywacja do dalszego rozwoju Płomienia!

 

 

Czy to prawda, że debiut w wyższej klasie rozgrywkowej wymaga dużych nakładów pracy i zangażowania?

Patrycja Kujawiak: Tak to prawda, było sporo pracy w tym sezonie aczkolwiek cieszę się, ponieważ czułam się potrzebna drużynie. Dziewczyny ufały mi w 100% za co ogromnie im dziękuję, ja zaś starałam się zrobić wszystko co w mojej mocy, aby były gotowe na mecz. Ponadto Płomyczki na co dzień poświęcały mnóstwo swojego wolnego czasu na regeneracje po treningu, co pozwalało świadomie uniknąć pewnych kontuzji, przez co miałam tak naprawdę mniej „roboty”. Zawsze cieszył mnie fakt, że jeśli coś się działo z zdrowiem to od razu dostawałam taką informację i od razu mogłam działać, co również przekładało się to na profilaktykę tych ciężkich urazów. Jak wiadomo lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Skoro mam możliwość wypowiedzenia się tutaj, to chciałabym to wykorzystać. Jeszcze raz, dziewczyny dziękuję za zaufanie!!

 

 

Przed sezonem całe środowisko mówiło, że to będzie bardzo ciężki sezon dla sportu. Przede wszystkim ze względu na niepewność wywołaną pandemią COVID-19, jej wpływem na zainteresowanie kibiców i tym samym przełożeniem na wsparcie sponsorów. Tak było?

Krzysztof Zabielny: Najważniejszą sprawą jest to, że ten miniony już sezon udało się dograć do końca. Ważne jest to, że medaliści 1 ligi zostali wyłonieni w walce sportowej. Oczywiście pandemia odcisnęła swoje piętno zarówno w sferze sportowej ( konieczność przekładania wielu spotkań) jak również w sferze organizacyjnej. Większość sponsorów i partnerów klubu w mniejszym lub w większym stopniu odczuła skutki pandemii. Na szczęście żaden pierwszoligowy zespół nie musiał z przyczyn finansowych wycofać się w trakcie rozgrywek, co by było największą stratą. Wszystko odbyło się na drodze sportowej rywalizacji.

 

Oczywiście, najbardziej brakowało nam kibiców na trybunach. Uważam, że to właśnie dla nich robi się to wszystko. Chcemy dawać kibicom emocje sportowe oraz rozrywkę. Mam nadzieję, że już w następnym sezonie będzie nam to dane i będziemy mogli tak naprawdę skonsumować awans i grę na poziomie 1 Ligi Siatkówki Kobiet!!!

 

 

Co Cię najbardziej zaskoczyło? Szczególnie porównując minione rozgrywki do tych z II Ligi.

Michał Biernacki: Najbardziej zaskoczył mnie wyrównany poziom zespołów. W tej lidze każdy mógł wygrać z każdym. Drużyną, która zaliczyła najmniej wpadek było jedynie Uni Opole, natomiast każdy z pozostałych zespołów miał słabsze momenty. Nikogo nie można było lekceważyć, nie ważne było czy grało się z zespołem będącym w danym momencie wyżej czy niżej w ligowej tabeli. Każdy mecz to była wojna i ciężki pojedynek. Żadne zwycięstwo nie przyszło łatwo.

 

 

Ci bardziej wnikliwi obserwatorzy siatkówki zauważyli ciekawą prawidłowość. Pierwszy sezon dla beniaminka nie jest łatwy, frycowe zapłacić trzeba. Ale to drugi sezon zwykle stanowi prawdziwe zweryfikowanie nowego klubu, bo w nim beniaminkowej taryfy ulgowej już nie będzie, elementu zaskoczenia też nie. Czego spodziewasz się w przyszłym sezonie?

Krzysztof Zabielny: Patrząc na przebieg zakończonego właśnie sezonu mogę odnieść się w tej kwestii na przykładzie naszego zespołu. Uważam, ,,że nie taki diabeł straszny". Wychodząc na każdy kolejny mecz nie patrzyliśmy na przeciwnika przez pryzmat beniaminka, tylko wychodziliśmy z wiarą w zwycięstwo bez względu na to, kto stał po drugiej stronie siatki .Takie podejście w wielu meczach dawało nam zwycięstwo i nakręcało drużynę do kolejnych. Być może na początku ligi byliśmy bardziej anonimowi, ale po pewnym czasie widać było, że kolejni przeciwnicy traktują nas bardzo poważnie i podchodzą do nas z dużym respektem. Nie ukrywam, że byłem z tego powodu dumny, mając z tyłu głowy gdzie byliśmy pięć lat wcześniej ( liga wojewódzka).

 

Faktycznie, wiele osób ze środowiska siatkarskiego mówi, że prawdziwym weryfikatorem dla beniaminka jest drugi sezon na danym szczeblu rozgrywkowym. My podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Budujemy markę klubu i chcemy być w dalszym ciągu postrzegani jako klub stabilny i wypłacalny. Dzięki wsparciu miasta, jak również naszych sponsorów mamy określony budżet i tego się trzymamy. Myślę, że będziemy zespołem walecznym, który będzie groźny dla każdego przeciwnika i każdy kto będzie chciał z nami wygrać będzie musiał sporo się namęczyć. Mam nadzieję, że dziewczyny szybko się ze sobą dogadają i będziemy stanowić zgraną grupę na boisku jak i poza nim. Liczę przede wszystkim na powrót kibiców do hal i grę przy ich wsparciu. Wiemy, że mamy wiernych fanów, którzy w tym sezonie byli z nami na dobre i na złe. Dlatego bardzo bym chciał, żeby mogli na żywo śledzić poczynania swoich ,,Płomyczków".

 

 

Mamy połowę maja, ledwo zakończył się sezon 2020/21, czy już wystartowały prace nad przygotowaniem do następnego sezonu?

Patrycja Kujawiak: Trwa przerwa miedzy sezonami, jednak aby obecne oraz przychodzące dziewczyny były dobrze przygotowane do następnego sezonu trzeba popracować nad ich słabymi punktami jeszcze przed rozpoczęciem maratonu treningów w sierpniu. Do mojej pracy w tej przerwie należy posprawdzanie zdrowia dziewczyn, znalezienia wcześniej wspomnianych słabych punktów, przygotowanie konkretnych planów usprawniania oraz przede wszystkim monitoring całego procesu, zmobilizowanie do ćwiczeń i sprawdzanie efektów, nad którymi oczywiście pracują dziewczyny. Wiadomo, że takim działaniem zamierzam zapobiec potencjalnym kontuzjom w przyszłym sezonie.

 

 

Wypłynęły już pierwsze informacje o ruchach transferowych w klubach I Ligi, pewnie w kuluarach krąży więcej informacji. Czego spodziewasz się w nadchodzącym sezonie?

Michał Biernacki: Karuzela transferowa ruszyła na dobre. Z tego co widzimy prawdziwe hity transferowe ogłasza zespół z Tarnowa, który, moim zdaniem staje się największym faworytem do awansu w przyszłym sezonie. Mocne będą też drużyny, które w zakończonych rozgrywkach grały w fazie play-off. Jestem bardzo ciekawy postawy beniaminków z Warszawy i Białegostoku. Dobra informacja jest taka, że Płomień też był aktywny na rynku transferowym. Udało się pozyskać wyróżniające się zawodniczki na swoich pozycjach w 1 lidze, do tego kilka siatkarek zdecydowało się przedłużyć umowy z nami. Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będziemy mogli już rozgrywać z kibicami na trybunach, co z pewnością pomoże nam w odnoszeniu kolejnych zwycięstw w 1 lidze! 

 

 

Krzysztof Zabielny: Karuzela transferowa trwa już od pewnego czasu. My również nie próżnujemy i cały czas pracujemy na składem na kolejny sezon. Tak jak powiedziałem wcześniej, budujemy skład na miarę naszych możliwości i obiecuję, że stopniowo będziemy ogłaszać i prezentować owoce naszych działań na tym polu.

 

 


 

Komentarz