Natalia Sidor - Płomyczek 8/12

...rozwój, no i oczywiście rywalizacja na pozycji drużynowego śmieszka

-Przyznaj nam się tutaj teraz – dlaczego nie chciałaś jeździć po Parku Sieleckim na rolkach?

Cóż, ostatni raz próbowałam jeździć na rolkach jako dziecko, zaliczyłam porządną glebę i wracałam do domu w skarpetkach. Od tamtej pory nie miałam ich na nogach. Nawet nie wiem czy potrafię na nich jeździć, może kiedyś się przełamie, z tego co widzę to ludzie lubią tę aktywność.

 

 

-Ostatecznie wylądowaliśmy na rowerze miejskim. Jak Ci się zwiedzało ścieżki rowerowe w parku? I oczywiście Zamek Sielecki? Tam zdążyliśmy tuż przed wejściem zorganizowanej wycieczki.

Park Sielecki bardzo mi się spodobał, a z roweru miejskiego na pewno skorzystam nie raz. Zamek Sielecki wydaje się bardzo ciekawym miejscem. Podczas nagrywania akurat w zamku odbywała się wystawa na temat mózgu, nie miałam okazji przyjrzeć się jej dokładnie, więc chętnie tam wrócę. Co do zorganizowanej wycieczki, to żałuje tylko. że grupa nastolatków nie mogła zobaczyć jak „kokietuje drona”.

 

 

-Jakie to uczucie dołączać do nowej drużyny? Tej przeprowadzce z Częstochowy do Sosnowca towarzyszy bardziej stresik czy dreszczyk emocji?

Tak naprawdę co sezon grałam w innym miejscu, więc można powiedzieć że jestem przyzwyczajona do zmiany otoczenia. Na pewno jestem podekscytowana i nie mogę się doczekać, aż zaczniemy treningi i będziemy mogli poznać się lepiej z dziewczynami, sztabem i kibicami.

 

 

-Wiem, że jeszcze jesteście przed pierwszym treningiem, dlatego pytania o cele na ten sezon są jeszcze za wcześnie. Ale nie da się uciec od ludzkiej ciekawości – co się będzie działo? Przykładowo w zeszłym sezonie weszliśmy jako beniaminek do pierwszej ligi z misją utrzymania się, a wylądowaliśmy tuż za play-offami, mało kto to przewidział.

Wierzę w to że 3 sierpnia spotka się grupa ludzi, którzy mają wspólny cel. Oczywiście ciężko przewidzieć co będzie, ale jestem dobrej myśli i wiem że emocje na pewno nas nie ominą.

 

 

-Tak personalnie – co Ty chcesz w tym sezonie osiągnąć?

Mam swoje mniejsze i większe indywidualne cele. Najważniejszy jest dla mnie rozwój, no i oczywiście rywalizacja na pozycji drużynowego śmieszka (śmiech).

 

 

-W jaki sposób my – kibice – możemy Was wesprzeć w realizacji celów i marzeń? Chcesz im coś przekazać od siebie?

Być z nami na dobre i na złe, chodź mam nadzieję, że częściej będziemy się razem cieszyć a nie smucić. A od siebie dodam, że nie mogę się doczekać aż się poznamy!

 

 

-Wiem, że jesteś wielką fanką naszych artykułów, więc w zasadzie mogę tylko zostawić miejsce na odpowiedź na ostatnie pytanie?

Póki w lidze nie pojawi się drużyna, która ma w nazwie „woda” to jesteśmy bezpieczni - taki żarcik. Płomień nigdy nie zgaśnie!

Komentarz