Ja mam bardzo pozytywne nastawienie

a przede wszystkim bojowe. Nikola Abramajtys na 24h przed pierwszym play-offem

-Cześć Abra!

Cześć Marcin!

 

 

-Dołączasz do wąskiego grona zawodniczek, które mogą pochwalić się trzema tytułami Płomyczka Meczu w swojej karierze – drugi w tym sezonie i jeden w poprzednim. To chyba znaczy, że forma idzie w górę?

Wydaje mi się, że tak. Czuję się w dobrej dyspozycji, myślę, że jako zespół nasza forma też poszła w górę. Gramy dobrą siatkówkę, ale myślę, że możemy grać jeszcze lepszą. 

 

 

-Zacznijmy od tematów poważnych, o istnieniu których kibice mogą nie wiedzieć. Nie tak dawno miałaś poważne problemy z plecami. Ciężkie noce, silne leki przeciwbólowe. W ostatnim meczu grasz jak z nut, zgarniasz nagrodę MVP, potem kibice dorzucają Płomyczka Meczu. Czy to znaczy, że przetrzymałaś najcięższe chwile?

Problemy z plecami poszły w niepamięć! Wszystko oczywiście, dzięki naszej niezawodniej PATI FIZJO (tutaj pozdrowionka i buziaki dla niej). Wkraczamy w taki etap sezonu, że każdej z nas dolegają mniejsze bądź większe problemy, ale w naszym przypadku chyba już te mniejsze (śmiech).
Wychodzi już troszkę „zmęczenie materiału”, ale każda skupia się na robocie i odpoczynku, bo przed nami najważniejsze granie w sezonie, gdzie nie powiedziałyśmy jeszcze ostatniego słowa.

 

 

- Jakiś czas temu zmorą naszego zespołu były końcówki setów. Tak jakbyśmy nie potrafili postawić kropki nad i czy dobić przeciwniczki. W efekcie przegrywaliśmy ważne sety w końcówkach, uciekały punkty. Pamiętasz ten okres? Czym te przegrane końcówki były powodowane?

Oj niestety pamiętam. Czym to było spowodowane? Szczerze to nie wiem (śmiech). Może brakowało takiej pewności siebie lub zbyt duży natłok myśli. Zbyt długie rozpamiętywanie ostatniej akcji, zamiast skupić się na tym co tu i teraz.

 

 

-Pytam o te końcówki, bo ostatnie trzy mecze – z Wieżycą, Wieliczką i ostatni z Poznaniem – pokazały coś zupełnie innego. Udało Wam się przetrzymać nerwowe końcówki, a z Poznaniem to wręcz miałem wrażenie, że kontrolujecie przebieg całego meczu. Tak jakby po Tarnowie nastąpiło jakieś przełamanie albo co najmniej jakaś zmiana.

W ostatnim czasie dużo skupialiśmy się właśnie na końcówkach setów na treningach. Graniu na wysokich piłkach. Myślę, że przyniosło to pozytywne rezultaty.

 

-Jak oceniasz mecz z Poznaniem? Przed tym spotkaniem ENEA Energetyk miał realne szanse na czwartą lokatę w tabeli, co w konsekwencji oznaczałoby, że kończyłyby pierwszą rundę play-off z Częstochowianką na własnej hali. Wydawać by się mogło, że to Poznań miał większą motywację do walki w tym meczu. A jednak wrócił bez punktu i na piątej lokacie w tabeli.

My podeszłyśmy do meczu z Poznaniem na luzie. To był pierwszy mecz, gdzie grałyśmy bez jakiejkolwiek presji. Miałyśmy wyjść na parkiet i zagrać na 100% naszych aktualnych możliwości. My nie musiałyśmy nic, a Poznań był pod bardzo dużą presją.

 

 

-Trzeba jakoś podsumować rundę zasadniczą. Liczby są takie – 26 rozegranych meczów, 16 zwycięstw, 10 porażek, 6. miejsce w tabeli. Jak oceniasz ten wynik?

Myślę, że jest to dobry wynik. Więcej jest plusów niż minusów. Przemawia za tym większa liczba wygranych meczów. Ja osobiście mam lekki niedosyt, bo w niektórych meczach mogłyśmy ugrać więcej, ale taki już jest sport. Raz się wygrywa, a raz przegrywa.

 

 

-Zakładam, że teraz Wasze myśli krążą wokół najbliższego pojedynku z Nowym Dworem Mazowieckim. Stawką tego play-offu będzie wejście do strefy medalowej. Można przypuszczać, że mecz z LOSem będzie jednak bardzo wymagający, co już wszyscy widzieliśmy w lidze. Jak nastawiasz się na ten mecz? Jak wygląda atmosfera w drużynie?

Tak, od początku tygodnia skupiamy się na najbliższym meczu. Ja mam bardzo pozytywne nastawienie, a przede wszystkim bojowe. Oba mecze w lidze kończyły się tie breakiem na przewagi, na minimalną korzyść drużyny z Nowego Dworu. Każda z nas nastawia się na mocną walkę w sobotę. Zostawimy całe serducho na parkiecie, bo wiemy, że ten mecz jest w naszym zasięgu.

 

 

-Być może takie informacje nie przebijają się do drużyny. Nasi kibice mobilizują się na ten pierwszy play-off. Szukają już nawet ewentualnego noclegu w Nowym Dworze, gdyby przyszło zagrać trzeci mecz. Jak nic nie znajdą zamierzają nocować w samochodach. Chcesz coś przekazać kibicom?

Bardzo im dziękuję, że zawsze są z nami. Robią kawał dobrej roboty. Kibice - Wasz doping napędza naszą grę.

 

 

-Płonień nigdy nie zgaśnie?

NIGDY!

 

Komentarz